Zremasterowana wersja kultowego hack’n’slasha rozpala wyobraźnię fanów gatunku i budzi wielki sentyment wśród graczy. Tylko czy odtworzenie dawnej gry w nowej oprawie graficznej jest wystarczające, aby odnieść sukces? Poniżej znajdują się najważniejsze wnioski i obserwacje, jakie można wysnuć na podstawie beta testów.

Magia wspomnień i zniewalające poczucie sentymentu

Kiedy wyszło Diablo II, gracze czuli niezwykłe emocje. Serce biło jak oszalałe podczas przemierzania mrocznych pustkowi i upadłych miast. W głowie wciąż dźwięczała muzyka budząca niepokój. Nawet wiele godzin po wyłączeniu gry.

Z początku grało się rozgrywkę dla pojedynczego gracza odkrywając ten plugawy świat pełen demonów, zła i zniszczenia. Następnie przyszłą pora na Battle.net i rozgrywki multiplayer, które ożywiły grę i dały setki, a nawet tysiące godzin wspaniałej zabawy i niezwykłych wspomnień. Pozostaje pytanie: dla kogo stworzone jest Diablo II: Resurrected?

Szata graficzna i budząca dreszcze muzyka

Grafika zastosowana w Diablo II: Resurrected jest wręcz zniewalająca. Piękne tekstury, animacje postaci, dynamika zaklęć i efekty świetlne sprawiają, że gra wprawia w ogromne osłupienie i kusi dalszymi przygodami. Jest to jedna ze staranniej wykonanych gier hack’n’slash, która oferuje naprawdę piękne efekty wizualne i dźwiękowe. Całość doskonale oddaje klimat upadłego świata, który zawładnięty został przez piekielne demony i czyste zło, które czuć tu na każdym kroku. Czy istnieje jeszcze nadzieja na ocalenie ludzkości? Być może… ale z pewnością jej nie widać.

Piękna grafika przekłada się bezpośrednio na znacznie lepsze animacje zaklęć, ruchów oraz walki. Każdy strzał z łuku, rzucone zaklęcie albo wymierzony cios sprawiają, że efekt jest niemal fizycznie odczuwalny przez gracza. Jednocześnie znacznie podkręcona została brutalność starć, co w połączeniu z doskonałą grafiką i efektami dźwiękowymi daje porażające wrażenie.
Krew leje się na wszystkie strony, a upiory i demony wyłaniają się z najciemniejszych zakamarków, aby zdusić resztki życia na świecie. Diablo II w całej swojej diabelskiej okazałości.

Za muzykę w Diablo II: Resurrected odpowiada artysta Matt Uelmen. Jego upiorna kompozycja wwierca się w umysł i zagnieżdża w jego odmętach, nie dając chwili wytchnienia. Budzi najdziksze emocje i uczucie niepokoju sprawiając, że gra odczuwalna jest w każdym wymiarze.
Poprawione zostały również standardowe odgłosy takie jak otwieranie grobowców, wypadające złoto czy przedmioty. Nawet takie pozorne drobiazgi niezwykle pozytywnie wpływają na odbiór całości.

Przyjemne dodatki i zmiany

Podczas krótkich beta testów można było zauważyć kilka zmian, które zostały wprowadzone w Diablo II: Resurrected. Na szczęście są to poprawki, które znacznej większości graczy przypadną do gustu.
Przede wszystkim powiększona została przestrzeń w skrytce, w której znajdują się przechowywane rzeczy, takie jak broń, zbroje czy kamienie szlachetne. Istnieje wiele powodów, aby leżały w skrzyni. Niektóre z nich czekają aż gracz będzie miał wyższy poziom, inne przeznaczone są dla innych postaci.
I tutaj pojawia się kolejna zmiana: w skrzyni pojawiła się zakładka, która umożliwia dzielenie rzeczy pomiędzy wszystkie postacie z konta. Niweluje to jednocześnie konieczność tworzenia „mułów”, których jedynym zadaniem było przechowywanie itemów.
Przyjemną zmianą, dzięki której wygodniejsze jest walczenie ze złem okazało się automatyczne podnoszenie złota. Wystarczy, że złoto znajdzie się w zasięgu postaci, a zostanie przeniesione do plecaka. Opcję tę można w każdej chwili wyłączyć. Niektórzy lepiej się czują własnoręcznie podnosząc skarby.

To, co pozostało

W beta testach Diablo II: Resurrected można było zauważyć, że główne mechaniki nie uległy zmianie, a gracz musi wykonywać dokładnie to samo co lata temu.
Mowa tu nie tylko o konieczności biegania po mapie, zabijania demonów, zbierania skarbów i rozwijaniu umiejętności. Cała fabuła jest dokładnie taka sama i nie uległa najmniejszym poprawkom.
Gracz ma do wyboru 7 postaci, które różnią się swoimi umiejętnościami i sposobem walki. Każdą z nich można prowadzić na kilka różnych sposobów. Dużym udogodnieniem jest tutaj wprowadzenie widocznych przeliczników w karcie postaci, które ułatwiają podejmowanie decyzji pod kątem rozwijanych statystyk i umiejętności.

Fakt, że Diablo II: Resurrected jest niemal tym samym co lata temu, tylko w nowej szacie graficznej i z poprawionym dźwiękiem, może być jednocześnie największą zaletą jak i najpoważniejszą wadą.

Gracze, którzy obcowali przez długie lata z Diablo II z pewnością chętnie sięgną po odświeżoną wersję, aby wyruszyć w sentymentalną podróż do Sanktuarium. Te osoby z pewnością będą dobrze się bawić przez kilka dni, po czym Diablo II: Resurrected zwyczajnie może się… znudzić. Wielu graczy spędziło setki czy tysiące godzin przy tym tytule, poznając go od każdej strony. Sama poprawa grafiki i dźwięku może nie wystarczyć, aby wciągnąć fanów na kolejne miesiące czy lata.

Sytuacja równie niekorzystnie może wyglądać okiem nowych graczy, którzy o Diablo II słyszeli jedynie z opowieści. Aktualne gry oferują znacznie większe możliwości, bez porównania większą dynamikę rozgrywki oraz bardziej skomplikowane mechaniki.
Prosty przykład z brzegu: Czarodziejka w Diablo II: Resurrected może jednocześnie używać dwóch zaklęć. Ich zmiana jest możliwa, ale wymaga zmiany ustawień umiejętności co bywa uciążliwe, a podczas walki może być nawet niemożliwe.
W tym samym czasie są nowoczesne gry MMORPG, które oferują ogromną dynamikę, mierzenie, celowanie, uniki, bieganie, skradanie czy skakanie, a dodatkowo umożliwiają ustawienie „pod klawisz” nawet do 30 różnych zaklęć i umiejętności. Z tego względu młode pokolenie może nie ulec magii Diablo II: Resurrected.

Na niekorzyść tytułu działa tu również brak takich aspektów jak różnego rodzaju klany, gildie, areny PvP, siedziby stowarzyszeń oraz dość ograniczone opcje PvP i kooperacji. Takie rzeczy potrafią stworzyć poczucie więzi i przywiązania, a jednocześnie zachęcać do zdobywania kolejnych osiągnięć. Bez tego elementu gry MMO we współczesnych czasach mogą szybko popaść w zapomnienie.

Diablo II: Resurrected – czy warto zagrać?

Chociaż gra z pewnością pozostaje daleko w tyle za współczesnymi grami, to pod kątem klimatu oraz w kategorii hack’n’slash bez wątpienia pozostaje w czołówce. Diablo II: Resurrected z pewnością przyciągnie rzeszę wiernych fanów, którzy namiętnie będą ratować świat przed złem i zachwycać się piękną oprawą graficzną czy muzyką. Być może niepowtarzalny klimat gry oraz ciężka atmosfera przyciągną także nowych graczy, którzy nie mieli nigdy styczności z Diablo II. Remaster kultowego tytułu z pewnością wart jest uwagi. Nawet jeśli nie okaże się tak wciągający jak w młodości, to bez wątpienia dostarczy wiele godzin niezwykłych emocji.

Elden Ring – czy nadchodzący tytuł ma szansę stać się grą roku 2022?